Halichoerus grypus

korzystając z przerwy w urlopie, tzn w tzw „urlopie po polsku”, i przerwy w zbijaniu płytek w łazience, wrzucam kolejną zaległą fotkę. ustrzelona wieczorową porą pod koniec czerwca, w trakcie … Dowiedz się więcej

EŁRO 2016

2002, 2006, 2008, 2012. Zawsze wyglądało to z grubsza tak. 3 mecze, zazwyczaj w dupę i do domu. jak coś się już udało wygrać to tylko dlatego, że…wcześniej już było … Dowiedz się więcej

KRÓLOWA

dzisiaj znów będzie o szczytowaniu. dlatego, że pisząc poprzedniego posta coś mnie tak jakoś uwierało. że jak to tak…bez gór? no i tak jak sobie skrobałem o tej wenecji to … Dowiedz się więcej

SZCZYT ROMANTYZMU

„każdy ma swą szczelinę”…powtarzając za klasykiem.czyli oczywista oczywistość, która w swej prostocie niesie jednak głębię egzystencjalną. niczym rów mariański 🙂  skoro więc rów i szczelina to czemu nie szczyt? tak, … Dowiedz się więcej

SZCZELINA

nie mogłem sobie odmówić przyjemności, aby tego tu nie wrzucić. opowieść o legendarnych wydarzeniach gdzieś, kiedyś, tam daleko. historia, która wstrząsnęła światem himalaizmu. oraz bohater, człowiek legenda, którego mam wielki … Dowiedz się więcej

ERRATA

małe sprostowanie do poprzednich wypocin. szare komórki już nie tej młodości. dlatego niniejszy dziennik podróży się przydaje jako strażnik chronologii. start namber fajf ale zdecydowanie 6szejścio lecie. raz mi się … Dowiedz się więcej