MIELONY Z BURACZKAMI
pierwszy raz w życiu napiszę tutaj o wyprawie, na którą nie pojechałem. nie pojechałem z mniej lub bardziej nieracjonalnych powodów. a bardzo zacna ekipa pojechała. w tatry. a ja nie. bo … Dowiedz się więcej
pierwszy raz w życiu napiszę tutaj o wyprawie, na którą nie pojechałem. nie pojechałem z mniej lub bardziej nieracjonalnych powodów. a bardzo zacna ekipa pojechała. w tatry. a ja nie. bo … Dowiedz się więcej
małe sprostowanie do poprzednich wypocin. szare komórki już nie tej młodości. dlatego niniejszy dziennik podróży się przydaje jako strażnik chronologii. start namber fajf ale zdecydowanie 6szejścio lecie. raz mi się … Dowiedz się więcej
W tym rok miał miejsce mały jubileusz. taki wędrówkowy. wędrówkowo-włóczykijowy. a precyzyjnie profesjonalnie włóczykijowy. bo dokładnie 5 lat temu zadebiutowałem z niejakim Edkiem na dystansie 50 km w dyscyplinie nocnego … Dowiedz się więcej