BOŻE CIAŁO nie mylić z Bożym Narodzeniem
Wychodzi, że wszedłem i że podsumowanie wyjdzie. Tak przynajmniej wychodzi na pierwszy rzut oka. A nie tak miało być. Miałem wejść i wyjść. No ale nich będzie. 2025. Rok jak … Dowiedz się więcej
Wychodzi, że wszedłem i że podsumowanie wyjdzie. Tak przynajmniej wychodzi na pierwszy rzut oka. A nie tak miało być. Miałem wejść i wyjść. No ale nich będzie. 2025. Rok jak … Dowiedz się więcej
Od razu, bez owijania w bawełnę, musze rozczarować zerkających tu w oczekiwaniu, że znajdą odpowiedź na pytanie: co się stało w boże ciało? Dziś się nie dowiedzą. Chronologia, głupcze! Mawiał … Dowiedz się więcej
Dotarły do mnie głosy zawodu i rozczarowania za sposób potraktowania fotorelacji z eksploracji gór ołowiano-kaczawskich, popełnionej stronę temu. Przyznaje, że innowacyjna forma mogła budzić uczucia odbiegające od tych, zazwyczaj towarzyszących, … Dowiedz się więcej
Tym zdjęciem mógłbym spuentować ten wyjazd. Przedstawić i podsumować. Skondensować w jedną ramkę…* I tak bym zrobił 😀 ale od groma innych, dobrych fot by się zmarnowało 😛 * Dziękuję, … Dowiedz się więcej
Dziś jak zwykle na skróty. Twórcze chęci studzone są skutecznie przez szeroki wachlarz konieczności prozy życia codziennego. I znów się korek w reportażu zrobił. Stąd dziś mobilizacja do przetkania wątków, … Dowiedz się więcej
„O taką Polskę walczyliśmy” mawiał klasyk. I nie chodzi tu nawet o zbieżność dat z 11 listopada, choć ta nieprzypadkowa. Potrzeba wspólnej wędrówki eskalowała od dłuższego czasu, a podgrzewane oczekiwaniem … Dowiedz się więcej
Na zegarku właśnie wybił sierpień, który kojarzy mi się zawsze z dodatkowym urlopem. 15 sierpnia. Dziś to skojarzenie jest tym bardziej sentymentalne, bo właśnie skończył się ostatni dzień 3 tygodniowej … Dowiedz się więcej
Czas leci nieubłaganie w kontrze do twórczego zaniechania i powoduje reporterski nieład w dzienniku podróży. Zaległości się nawarstwiają, a kolejne pomysły już na horyzoncie. Dlatego dzisiejszy cel to zdeponować tu … Dowiedz się więcej
Ostatnio, streszczając tu me obnażanie na łonie przyrody, miałem lekki wyrzut twórczego sumienia. Że jestem stronniczy w stosunku to pór roku. Relacjonując na gorąco, o pierwszej randce z zimą, jedynie … Dowiedz się więcej
W czasach nieustających i dynamicznych zmian „kto się nie rozwija to się zwija” powiedział mędrzec. I dodał „pasja niepodlewana ma tendencje do usychania”. Ciężkie czasy dnia codziennego oplatające z każdej … Dowiedz się więcej
Freeeeedooooooommmm…krzyczał kiedyś Mel Gibson. Dziś mi to pod czaszką zagrało jak wciskałem „off” wszędzie gdzie się dało na służbowym sprzęcie. Bo oto zacząłem 3,5 tygodniowy (słownie trzy i pół) post … Dowiedz się więcej
od czasu eksploracji ardenów minęło już ponad 2 miesiące. przypomniał mi o tym nadesłany mandat z niedalekiej germanii. na dołączonej fotce, przystojny jak zawsze jeden z Druhów, który tradycyjnie już … Dowiedz się więcej
Ardeny. Coś tam świta z lekcji historii. Z geografii zero skojarzeń. Wujek gugle mówi, że tam nisko, jak w beskidzie niskim. I mówi że 8h ze Sz. No to jedziemy. … Dowiedz się więcej
bywały tutaj dłuższe pasma twórczej posuchy. marne to wytłumaczenie, ale zawsze jakieś alibi. takie na szybko i na odczepnego sklecone. by oszczędzić czytelnikom żałosnych tłumaczeń o przyczynach półrocznej impotencji twórczej. … Dowiedz się więcej
– ” to może Bory Tucholskie?” zabrzmiało w kontrze do publicznie wysnutej deklaracji przez jednego z Kompanów. owa rzucona na wiatr mówiła, że na dziesięciolecie leExpedition trza wrócić do korzeni. … Dowiedz się więcej
zmotywowanie się dziś by usiąść nad klawiaturą było nie lada wyzwaniem. nie chodzi już nawet o brak weny czy lenistwo twórcze tylko o formę. bo ta dziś słabiutka. fachowo i … Dowiedz się więcej
bardzo nieświeży zapis drogi. termin przydatności do opublikowania dawno minął i czerstwy blokuje miejsce w kolejce. stąd dziś naga forma, bez treści.
„od święta do święta” powinien brzmieć tytuł. od święta tu nie zaglądam i od ostatniego święta nic tu… o właśnie… o tym. święcie leExpedition. a tu już prawie święta, a … Dowiedz się więcej
tak to wyszło z tym całym corona wirusem. niejakim covidem19 jak go zwą. że się dużo pozmieniało. zdeaktualizowało, poplątało, zepsuło i generalnie nie wyszło. z planów na 2020 jak na … Dowiedz się więcej
mgła, mróz, letnie opony i koniec eski. w mniej więcej takiej korelacji okoliczności, doszło do zakończenia długiego ciągu logiczno-logistycznego. rozstrzygnięcia naszych planów klarowały się mocno nieprzejrzyście. bo oto trzech Śmiałków … Dowiedz się więcej
dziś będzie szybko i składnie bo czas nagli. ale broń boże nie na odpierdol. za to dużo obrazków. bo poniekąd o jednym wydarzeniu, ale razy dwa. w dwóch odsłonach niejako, … Dowiedz się więcej
kluczowym postanowieniem noworocznym w 2019 i to nie tylko moim, było wprowadzanie żelaznej reguły, że jako szanująca się Brać musimy…się szanować 🙂 ostatnimi czasy , w obrębie męskiego członu mej … Dowiedz się więcej
bardzo dużo się ostatnio dzieje. tylko tak, wzmożoną, życiową, wielopłaszczyznową aktywnością jestem w stanie wytłumaczyć tutejszą prawie 2 miesięczną abstynencje. najznamienitszym wydarzeniem owego okresu blogowej dyspensy, były pierwsze obchody pojawienia … Dowiedz się więcej
miałem nadzieję, że nigdy nie dożyję takich czasów, ale oto stało się. 1) primo: mamy sierpień i dokonało się pierwsze leExpedition w tym roku. nie w styczniu, nie w lutym … Dowiedz się więcej
idąc za ciosem, tak jak się słowo rzekło, drugie grudniowe leExpedition zostało skonsumowane. okazja była tym zacniejsza, że miało charakter opłatkowo-wigilijny (w roli opłatka wystąpił niejaki jegermeister), z elementami uroczystego … Dowiedz się więcej
no i pierwsze LeExpedition w grudniu odhaczone. a właściwie derExpedition. bo oto była to pierwsza impreza, której trasa biegła po części przez terytorium sąsiadów zza miedzy. impreza miała charakter rozgrzewkowy, … Dowiedz się więcej
się w końcu zmotywowałem bo mi zaraz lipiec ucieknie. tym razem mam usprawiedliwienie lekkie, bo jest mocno intensywnie. się dzieje, jak to mawiają. ale po kolei. ełro 2016 było i … Dowiedz się więcej
sezon rozdziewiczony, pierwsze LeExpedition w 2016 przeszło do historii. historyczne było również z powodu, że pierwszy raz wylądowało w lubuskim. międzyrzecz i rzeka obra. było na tyle zacnie, że jest … Dowiedz się więcej
wyprawa nad wyprawy. taki oto wzniosły tytuł powinna mieć owa relacja. bo oto przy okazji długiego, listopadowego weekendu rozciągniętego optymalnie w cały tydzień, doszło do niespotykanego na skalę światową zjawiska. … Dowiedz się więcej
no to mamy wiosnę. choć śnieg, deszcz i grad od trzech dni powoduje, że zaczynam wątpić. a było tak dobrze. wyprawa w las w poszukiwaniu wiosny wyszła idealnie. rozpoczęliśmy od … Dowiedz się więcej
dziś zawitałem tu z powodu wyrzutów sumienia. bo to już ponad 3 miesiące. aż mi obsługa bloga schlebia w mailach że im moich wpisów brakuje 🙂 jak zwykle to wina … Dowiedz się więcej
w mistrzostwach piłki kopanej już tylko 4 drużyny się uchowały a ja w międzyczasie z imprezy sezonu wróciem. I napiszę, że bardzo dobrze było 🙂 i w mistrzostwach bo dużo … Dowiedz się więcej
ledwie się człek ogarnął a już wiosna. i dobrze. jeszcze lepiej że człek czujny i tej wiośnie wyszedł na spotkanie. o tym wspominałem wcześniej, że taki plan jest. i został … Dowiedz się więcej
właśnie łyknąłem herbatki z liści koki w celu szybszego zebrania myśli, ich efektywnej selekcji oraz podrasowania weny (herbatka jak najbardziej legalna, łykanie jej również) 🙂 na początek rozliczenie z przeszłością. … Dowiedz się więcej
celem tego leExpedition było przywitanie pierwszego dnia zimy w interiorze. w formie, która była planowana już od chyba ze dwóch sezonów. w końcu się udało zrealizować projekt „Żubry”. Nie zakończył … Dowiedz się więcej
no to ruszamy! tylko gdzie? niech będzie, że na grzyby 🙂 luminescencje przed kolacją… …i fajer szoł po śniadaniu P.S. Rezultatem owej szwędaczki, poza oczywistym zrelaksowaniem się, powdychaniem świeżego powietrza … Dowiedz się więcej
dziś bez chodzenia na skróty i zwalania na dropboxa. bo po pierwsze w szanujących się blogach nie wypada (dotychczasowe epizodyczne gwałty na tej zasadzie odbyły się w afekcie i z … Dowiedz się więcej
poranne uprzejmości + Miszcz drugiego planu 🙂 było tajemniczo groźnie wąsko a my szliśmy w nieznane krzyżując szlaki z dziczyzną (dziczyzną sztuk 60) i próbując przedrzeć się do wnętrza ziemii … Dowiedz się więcej
z racji że jakiś czas temu onet uraczył mnie miliardem nowych opcji w moim blogu a ja jestem dość sporym technologicznym ignorantem ten post powstaje w wielkich bólach. kiedyś było … Dowiedz się więcej
zaczęło się jak pisałem poprzednio. kawka, kanapeczki, zebranie ekipy do kupy i kurs mym krążownikiem ku upatrzonej wcześniej „destynacji”. tydzień temu ińsko, teraz barlinek. po dotarciu na miejsce małe zwiedzanko … Dowiedz się więcej
weekend temu reaktywowana została i wprowadzona w czyn ideologia LeExpedition. Reaktywował się nawet Ed w temacie wędrówki. Dziś idziemy za ciosem. Kanapeczki już spakowane i lecimy 🙂 poniżej foty z … Dowiedz się więcej
bylo troche inaczej niz zwykle. bo po pierwsze zadnego swieta (na sile moglibysmy podciagnac pod niedziele). poza tym krotko. no i zimno. no i w sumie ta ostatnia pozycja stala … Dowiedz się więcej
melduje ze wrocilem a wszystkie plany i zalozenia zostaly w pelni zrealizowane. taktyczno-strategiczne w postaci realizacji planu, zaliczenia szczytow i wykonanych trawersow (tu moi towarzysze popisali sie dosc spora nadgorliwoscia:D). … Dowiedz się więcej
stalo sie. druga edycja LeExpedition za nami. dzis moge potwierdzic to o czym pisalem ostatnio. narodzila sie nowa swiecka tradycja. przy okazji poprawna politycznie bo jej swieckosc zwiazana jest scisle … Dowiedz się więcej