… to melodia ciśnie mi się na podsumowanie tej delegacji. A właściwie w pętli pomiędzy delegacjami, w której utknąłem w centralnej Polsce gdzieś w marcu. Kończąc jedną, za blisko było do drugiej, a za daleko do domu. No i utknałem. Tak w czaso-przestrzeni bez możliwości ratunku. A że ja przygodowo wyposzczony postanowiłem wyratować się sam i pójść na przebój, trawersując okolicę. A że ta pełna atrakcji, dlatego 30 km wyszło…
…Trawers Pilicy, Niebieskie Żródła, Małe Groty, Kopalnia Biała Góra, Bunkier Kolejowy i legendarne bory wokół Spały…
…czyli perełka pośród „pocztówek z delegacji”…
…veni,vidi,vici…
…enjoy…















No i tak na koniec, podsumowując, tak żeby jakoś mądrze i chwytliwie spuentować…

…memento mori 😉