SYNDROM

z moich wspanialych wakacji,tak upragnionego urlopu pozostaly juz tylko wspomnienia.fakt ze byl to wyjatkowo udany,niezwykle intensywny tydzien obfitujacy w wiele niesamowitych wydazen i mocnych wrazen.ale taki wlasnie mial byc 🙂 bylo (jak to przystalo na miedzywodzie) rewelacyjnie 🙂

podobno istnieje cos takiego jak SYNDROM POURLOPOWY na ktory pacjent zapada po powrocie do pracy z wakacji.objawami wystapienia SYNDROMU jest problem z odnalezieniem sie spowrotem we wszechogarniajacej szarej rzeczywistosci,wystepuja zaburzenia systemu samomotywowania sie do pracy natomiast wydajnosc na jedna roboczogodzine jest nizsza niz przewiduja wszelkie normy przyzwoitosci.reasumujac pacjenta charakteryzuje ogolny ToMiWisizm.wedlug wszelkich danych swiatowej organizacji pracy zakazenie SYNDROMEM POURLOPOWYM mija samoczynnie po 3 dniach.a mnie to cholerstwo trzyma juz 2 tygodnie 🙂

 P.S. odkad jestem na emigracji nurtuje mnie pytanie.jak to zrobic by w ciagu 2 dni jakie sie jest raz na jakis czas w miescie na SZ. zobaczyc wszystkich za ktorymi sie stesknilo mniej lub bardziej.ze wzgledow logistyczno-strategicznych jest to bardzo ciezkie do zrealizowania.pare dni temu jednak doznalem olsnienia.znalazlem odpowiedz.gdy siedzialem w ubikacji odurzony lekko substancjami zarowno tymi nie do konca legalnymi jak i tymi legalnymi jak najbardziej uslyszalem wewnetrzny glos.powiedzial…zrob impreze 🙂

5 Responses

  • fakt… działo się w Międzywodziu.. działo… ale na całe szczęście syndrom pourlopowy mnie nie dotyczy.. jeszcze… a co do imprezki… nie było mnie na niej… w tym czasie imprezowałam w naszej uroczej stolicy… a tam także działo się nie mało :))))

  • Mnie trzyma juz tydzien- i nie chce puscic:((( oczywiscie mowa tu o SYNDROMIE POURLOPOWYM….moze ktos zna zloty sodek??? no ale dosyc uzalanie sie nad soba- pora wracac do pracy, bo stos papierow i nie przeczytanych maili wciaz sie powieksza :((( Gorace buziaki w……. sam srodek czolka :)))

  • Syndrom pourlopowy – syndromem pourlopowym… ale ja sie stary zastanawiam, jak Ty sobie radzisz bez studiow? …bo tak na moje subiektywne oko kolejny fakultet by Ci sie przydal… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *